piątek, 15 stycznia 2010

Zniszczone Port-au-Prince

Trzęsienie ziemi na Haiti 12 I 2010

Poniżej zniszczony pałac prezydencki i katedra katolicka. Haiti mimo istnienia władzy centralnej to państwo upadające (failing state).






Nie wszystkie zwłoki są wydobyte i zabezpieczone. pod większością zawalonych budynków znajdują się ludzkie i zwierzęce trupy. Wkrótce wybuchnąć może epidemia, której obawiają się polscy ratownicy (54 osoby i 10 psów)


Wiele domostw to lekka zabudowa, która mimo to stanowiła śmiertelne zagrożenie dla ludzi. Gdyby budowle były masywniejsze ofiar byłoby znacznie więcej.

Fatalny wstrząs miał miejsce ok. 5 po południu 12 stycznia 2010 o sile 7,3 st. R uważanej za ogromnie niszczącą.


15 I 2010

Maja Włoszczowska na nartach

Idzie w ślady Justyny?


przecież nie w ślady Adama Małysza :)

sobota, 9 stycznia 2010

Ja, Zbigniew Ziobro, przepraszam Pana dr Mirosława Garlickiego

"Ja, Zbigniew Ziobro, przepraszam Pana dr Mirosława Garlickiego za wypowiedzenie pod jego adresem słów - już nikt nigdy przez tego Pana życia pozbawiony nie będzie - które naruszyły cześć Pana dr Mirosława Garlickiego".

powyżej plansza która pojawiła się w programie telewizyjnym stacji TVP 1 o 19:53 9 stycznia 2010 w sobotę

blip 19:54 9 stycznia 2010

artykuł na wikipedii Sprawa Mirosława G.
SB 9 I 2010

Emisja ogłoszenia po wieczornym paśmie informacyjnym kosztowała Ziobrę 150 000 PLN. Ukazało się ono w kanale TVP 1, TVN i na Polsacie. Dodatkowo Sąd Apelacyjny w Krakowie w grudniu 2008 zasądził od Ziobry na rzecz Garlickiego 30 000 PLN tytułem odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych. Total blisko 200 000 PLN uszczerbku finansowego w majątku ex ministra.

ND 10 I 2010

Wywiad z Tomaszem Nałęczem, kandydatem na Prezydenta RP


Z profesorem Tomaszem Nałęczem – byłym wicemarszałkiem Sejmu, a obecnym kandydatem na prezydenta RP w jego domu spotkali się w imieniu Gaylife Jej Perfekcyjność, a także antarex i ariman. Profesor opowiadał m.in. o swoim stosunku do kwestii związków partnerskich, spraw podatkowych, emerytalnych oraz mówił o swoich konkurentach – innych kandydatach na najwyższy urząd w naszym państwie.

Olechowski, Nałęcz, Szmajdziński – to pewni już w zasadzie kandydaci lewicy i centrolewicy do wyścigu o fotel prezydenta RP. Pan namawia, żeby po tej stronie sceny politycznej zorganizować prawybory i wybrać jedną tylko osobę. A tak całkiem poważnie, wierzy Pan w to, że się coś takiego uda?

Myślę, że to jest niezbędne. Oczywiście, dostrzegam problemy, bo widzę już teraz, że niektórzy z kandydatów nie chcą tak naprawdę walczyć o fotel prezydencki, tylko przy okazji wyborów promować swoje partie. A to jest działanie niebezpieczne – dla samych partii może okazać się ryzykowne, ale i dla wyborów, bo ułatwia sprawę kandydatom prawicowym. Wyborca nie będzie chciał strzelać w powietrze, by pokazać swoją sympatię, tylko będzie chciał autentycznie brać udział w wyborze prezydenta. Tym bardziej, że po kadencji Lecha Kaczyńskiego wszyscy już wiedzą, że mimo swoich w zasadzie niewielkich kompetencji, prezydent może sporo naszkodzić. Dlatego Partia Demokratyczna i SdPl twardo stoją na stanowisku, że trzeba takie prawybory zorganizować. Lewica i centrolewica mają autentycznie szansę powalczyć w tych wyborach, pod warunkiem oczywiście, że nie będzie trzech czy czterech kandydatów z tego obozu. Upodobniliby się wtedy do takich psiaków, które szarpią za nogawkę od spodni kandydata prawicy.

Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że najlepszym kandydatem lewicy i centrum byłby Włodzimierz Cimoszewicz. On już teraz w sondażach przechodzi do drugiej tury. Jego potencjał jest bardzo duży. Problem polega jednak na tym, że on – póki co – zdecydowanie nie chce startować. Gdyby chciał kandydować, to w ogóle nie byłoby mowy o prawyborach, bo byłoby oczywiste, że to on jest kandydatem lewicy i centrum. Na razie jednak musimy sobie radzić i dlatego – niczym w średniowiecznym turnieju rycerskim – wybrać trzeba tę osobę, która pokona pozostałych kandydatów i stanie do decydującego starcia z kandydatem prawicy.


Skoro tak negatywnie ocenia pan prezydenturę Lecha Kaczyńskiego, to co wskazałby pan jako największą jego wpadkę.

No, tutaj nie wystarczyłoby palców obu rąk i nóg, żeby…

Dlatego proszę tylko o jedną.

Za największą wpadkę będę chyba zatem uważał upartyjnienie urzędu prezydenta RP. W naszym systemie prezydent pełni rolę osoby, która powstrzymuje potencjalnie katastrofalne posunięcia rządu. I w mojej opinii Lech Kaczyński nadużywał tej kompetencji – bo choć większość ustaw podpisał, to zablokował kilkadziesiąt najważniejszych dla rządu. A dodatkowo robił to w myśl zasady „skuś baba na dziada”, niczego w zamian nie proponując. Stał się jakby niekoronowanym liderem opozycji. Moim zdaniem, prezydent RP powinien przypominać sędziego z boiska piłkarskiego. A jeśli sędzia nie ukrywa, że jest zawodnikiem jednej z drużyn i zgodnie z jej interesem odgwizduje decyzje, to wiadomo jak zareagują ludzie na stadionie.
Dodam jeszcze drugą rzecz – to jest elementarny brak tolerancji. Prezydent powinien być przykładem akceptacji, otwartości na ludzi. A Kaczyński jest symbolem postaw skrajnie nietolerancyjnych. Jak choćby w stosunku do dziennikarzy. No jak można na niewygodne pytanie znanej dziennikarki wybuchnąć „ja panią zniszczę”? Po czymś takim prezydent Francji czy USA byłby skończony.

Prezydent USA tak czy owak pojawi się w kampanii. Co więcej, pan już wykorzystuje jego wizerunek na swoich plakatach w kampanii przed-wyborczej. Czy poza wiarą w ludzi i niewiarą w sondaże coś jeszcze Pana z Barackiem Obamą łączy?

Odwołałem się do wizerunku Obamy na moim pierwszym bilboardzie celem spopularyzowania prawyborów, bo zwłaszcza ze strony SLD spotkał się ten pomysł z dużym oporem. Szmajdziński jest taką Hilary Clinton SLD, bo za jego nominacją stoi establishment partyjny. Pamiętajmy jednak, że w USA dzięki prawyborom, outsider, na początku lekceważony przez partyjnych bonzów, ostatecznie wygrał wybory. Brak zgody na prawybory oznacza że lewica i centrum zagryzie się nawzajem i oczywiście przegra wybory prezydenckie.
Obama podoba mi się z wielu powodów. Przede wszystkim ze względu na swoją otwartość i nowoczesność. Po sztywnym Bushu jest bardzo otwarty na ludzi – podobnie po Lechu Kaczyńskim możemy marzyć o takim prezydencie. Jako człowiekowi lewicy podoba mi się to, że sprawność gospodarki łączy z pewnymi powinnościami społecznymi – reforma zdrowia, która ma miejsce w USA wcale nas nie szokuje, ale w tamtym kraju to prawdziwa rewolucja. No i pewna doza idealizmu, jaką przejawia mimo tego, że jest najpotężniejszym człowiekiem świata. Nie boi się mówić o marzeniach.

O marzeniach mówił też Donald Tusk w swoim expose. Mówił o otwartości, o tolerancji, o polityce miłości. Geje i lesbijki bardzo chętnie wspierają Platformę Obywatelską. Gdyby zatem miał Pan powiedzieć w trzech punktach dlaczego mają głosować na Prezydenta Nałęcza a nie na Prezydenta Tuska.

Ja się nie obawiam Polski, której prezydentem będzie Donald Tusk. Tak naprawdę obawiam się tylko Polski, której prezydentem będzie Lech Kaczyński ze swoją nieprzewidywalnością, populizmem i nietolerancją.
Polski Tuska się nie obawiam, bo miałem okazję z nim przez cztery lata współpracować w Prezydium Sejmu…

No dobrze, ale dlaczego zatem mielibyśmy głosować na Pana a nie na Donalda Tuska?

Dobrze jest, żeby lewica i centrum wystąpiły wspólnie jako rywal Tuska w tych wyborach. Po pierwsze, brak konkurencji rozleniwia a poza tym szkodzi. Monopol zawsze działa deprawująco – szereg niespełnionych obietnic bierze się z przekonania Platformy, że poparcie ma dane raz na zawsze. Tusk żywi się obawą przed Kaczyńskim. Centrolewicowy kandydat będzie go motywował i dopingował do działania. Nie mówiąc już o tym, że kampania byłaby początkiem współpracy środowisk centrolewicowych. Mógłby pojawić się trzeci wielki gracz na scenie politycznej i – co mi się potem marzy – wielka koalicja centrolewicy z Platformą Obywatelską.
Silny kandydat z naszej strony nie jest potrzebny, żeby zniszczyć Tuska. Chciałbym, żeby pojawił się on w roli szczupaka, który coraz mocniej osiadłego w mule karpia będzie w stanie skłonić do ruchliwości. Aktualny stan sprawia, że PO przechyla się w stronę konserwatywną a nie liberalną. Na przykład pomysł kastrowania pedofilów jest moim zdaniem niedopuszczalny.

W kilku punktach, które przedstawił Pan jako zarys swojego programu wspomina Pan o dbaniu o mniejszości. Nie wspomina Pan co prawda wprost o mniejszościach seksualnych…

Bo to oczywiste.

Z jednej strony oczywiste – z drugiej jednak nie do końca. Geje i lesbijki w Polsce czują się oszukani przez lewicę z wielu powodów. Przede wszystkim z powodu nierozpoczęcia nawet poważnej debaty nad projektem ustawy o związkach partnerskich, który przygotowała kilka lat temu senator Maria Szyszkowska. Więc jak prezydent Nałęcz zamierza dbać o mniejszości seksualne i czy wsparłby projekt ustawy o związkach partnerskich?

Słowa kosztują znacznie mniej niż uczynki a ja zachęcałbym do oceniania jednak poprzez działania, jakie ktoś podejmuje. Wiadomo, że w kampanii można wiele powiedzieć. Kiedy byłem jeszcze posłem i Wicemarszałkiem Sejmu i ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński, łamiąc prawo, zabronił Parady Równości w Warszawie, demonstracyjnie poszedłem na Paradę mówiąc, że w tej sytuacji każdy z Polaków powinien czuć się gejem.
Nie oszukujmy się, prezydent RP nie ma za wiele do powiedzenia jeśli idzie o przeforsowanie rozwiązań, które nie mają poparcia większości rządowej. Jedną z powinności prezydenta działanie jak hamulec bezpieczeństwa w pociągu. Gdy widzi, że rząd zamierza podjąć działania katastrofalne dla Polski, wtedy powinien interweniować. Natomiast ma możliwość bycia organizatorem publicznych debat i publicznego namysłu, którego dopiero dalszym efektem może być przyjęcie określonych rozwiązań prawnych. Sam zaś prezydent powinien być rzecznikiem otwartości, rzecznikiem tolerancji ale i wyrażać swoje racje.

I jakie byłyby te racje po Pana stronie? Jako Prezydent RP, jakie stanowisko przedstawiłby Pan w takiej debacie? Czy wsparłby Pan taki projekt?

Oczywiście, że wsparłbym! I przekonywałbym do postawy otwartej. Jako historykowi jest mi łatwiej zrozumieć ludzkie lęki. Ludzkość w swoich dziejach bała się różnych rzeczy, z których dziś się śmieje. Chociaż często bezpieczniej się czujemy w stadzie takich jak my, to powinniśmy jednak zrozumieć innych i ich szanować, bo nigdy nie wiadomo, kiedy my sami znajdziemy się w gronie tych „innych”.

Czyli – bo chcę to uściślić – gdybym napisała, że kandydat na Prezydenta RP prof. T. Nałęcz jest za tym, by w Polsce ustanowić związki partnerskie dla par homoseksualnych, to nie będzie to kłamstwo?

Nie, absolutnie nie.

rozmawiała: : Jej Perfekcyjność czyli facet-gej (ten na fotce)







Prof. Tomasz Nałęcz na temat:


1. Ubezpieczeń emerytalnych
- państwo musi być gwarantem systemu emerytalnego i zabezpieczenia na starość
- system nie może być skonstruowany tak, by pauperyzować ludzi
- potrzebna jest publiczna debata, a prezydent powinien być jej moderatorem
- reforma jest niezbędna

2. Ubezpieczeń zdrowotnych
- L. Kaczyński słusznie zawetował ustawy zdrowotne
- PO powinna była zawrzeć współpracę z lewicą w tej kwestii
- nie można zostawiać wszystkiego niewidzialnej ręce rynku
- przy rozwoju medycyny państwa nie stać na finansowanie wszystkich usług

3. Podatków
- przychodzi to z oporem, ale trzeba w Polsce zmniejszyć wydatki socjalne państwa
- nie powinno się becikowego i dodatków rodzinnych stosować powszechnie
- potrzebny jest dialog o uprawnieniach emerytalnych służb mundurowych
- potrzeba publicznej debaty nad długiem publicznym
- nie jest zwolennikiem obniżania podatków
- podatek progresywny jest lepszy od liniowego
- prezydent nie powinien wetować rozwiązań podatkowych
- nie mamy wysokich progów podatkowych

4. Polityki zagranicznej (głównie wschodniej)
- stosunki ze Wschodem są niezadowalające
- Grupa ds. Trudnych pod przywództwem prof. Rotfelda świetnie się spisuje
- nie ma sensu organizować krucjaty antyrosyjskiej
- nie wolno żyć cieniami przeszłości
- Polska powinna smarować mechanizmy kontaktów UE-Rosja
- nie rozumie filozofii PiS: antyeuropejskiej i antyrosyjskiej zarazem






oryginał w całości zjumany z http://www.gaylife.pl/artykul.php?id=1246

piątek, 8 stycznia 2010

Natalia Lesz i Kononowicz Krzysztof

Na premierze CIACHA gdzie gra moja muza M.Ż.T. (8 I 2010).

Natalka w parze z Krzysiem. Całuśnie też było.



Natalka w innych pozycjach, bez Krzysia




"Tancerzy" nie oglądałem, ale z prześwitów w głowie kręciło mi się od Doroty Czai
(w mianowniku DOROTA CZAJA).

Miss Polonia rozbiła swoją nagrodę

Miss Polonia A.D. 2009 Maryśka Nowakowska wpadła w poślizg i straciła panowanie nad pojazdem: . - Z samochodu wyszła o własnych siłach. Prawdopodobnie nie odniosła poważnych obrażeń. Została przewieziona do szpitala. Rozbity samochód - fiat 500 - to trofeum w konkursie Miss Polonia 2009.

Dać babie auto...





Miss Polonia 2009. Maria Nowakowska. Wizytówka i wywiady
a więcej fotek szukać należy
tutaj

Zdjęcia Dody bez makijażu - szok!



źródło: http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/article520116/Zdjecia_Dody_bez_makijazu_szok_.html

środa, 6 stycznia 2010

Świąteczna sesja pary prezydenckiej





Cieszcie się widokiem prezydenta, bo prawicowi prezydenci tak jednokadencyjnie odchodzą :)
vide Wałęsa. Na wigilię wigilii 2010 już będzie po wszystkim!

Zdjęcia inscenizowane przez prezydencką parę dla GALI - by złapać kolorowymi fotusiami trochę pisowego elektroatu!

6 I 2010

środa, 30 grudnia 2009

EURO 2012 nie będzie we Wrocławiu

"Gdyby w tym tempie budować stadion, powstałby za osiem lat. Podjąłem więc decyzję o wypowiedzeniu umowy"
- tłumaczy prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

To może oznaczać, że Wrocław straci nie tylko Euro 2012, ale i kilkadziesiąt milionów euro w formie odszkodowania dla Mostostalu.
7 I 2010

czwartek, 17 grudnia 2009

sobota, 12 grudnia 2009

POLITYKA kolekcja "Polska literatura współczesna" tomy 1-30

Zaproponowana przez tygodnik Polityka kolekcja 30 książeczek będących przekrojem przez polską literaturę współczesną po 1945 roku. Cena 500 PLN, a w bibliotekach za friko :)

Na dzień dzisiejszy czytałem połowę książki nr 5, całość 19 i 20. Reszta do przeczytania.

  1. Marek Hłasko, "Piękni dwudziestoletni"
  2. Czesław Miłosz, "Rodzinna Europa"
  3. Olga Tokarczuk, "Prawiek i inne czasy"
  4. Julian Stryjkowski, "Austeria"
  5. Sławomir Mrożek, "Słoń i inne opowiadania"
  6. Edward Redliński, "Konopielka"
  7. Paweł Huelle, "Weiser Dawidek"
  8. Jerzy Andrzejewski, "Ciemności kryją ziemię. Bramy raju"
  9. Hanna Krall, "Portret z kulą w szczęce i inne historie"
  10. Wiesław Myśliwski, "Kamień na kamieniu"
  11. Jerzy Pilch, "Bezpowrotnie utracona leworęczność"
  12. Edward Stachura, "Siekierezada"
  13. Stanisław Rembek, "Ballada o wzgardliwym wisielcu"
  14. Witold Gombrowicz, "Trans-Atlantyk"
  15. Stefan Chwin, "Hanemann"
  16. Tadeusz Borowski, "Proszę Państwa do gazu"
  17. Jarosław Iwaszkiewicz, "Tatarak i inne opowiadania"
  18. Zbigniew Herbert, "Barbarzyńca w podróży"
  19. Miron Białoszewski, "Pamiętnik z powstania warszawskiego"
  20. Gustaw Herling-Grudziński, "Inny świat"
  21. Jan Józef Szczepański – „Polska jesień”
  22. Janusz Głowacki – „Raport Piłata i inne opowiadania”
  23. Stanisław Dygat – „Pożegnania”
  24. Kazimierz Brandys – „Wariacje pocztowe”
  25. Eustachy Rylski – „Warunek”
  26. Maria Kuncewiczowa – „Tristan 1946”
  27. Władysław Odojewski – „Oksana”
  28. Władysław Terlecki – „Dwie głowy ptaka”
  29. Andrzej Bart – "Don Juan raz jeszcze"
  30. Teodor Parnicki – „Tylko Beatrycze”

czwartek, 3 grudnia 2009

Uchwała Sejmu z 3 grudnia 2009. Brońmy krzyża. Buaha...

UCHWAŁA Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
w sprawie ochrony wolności wyznania i promocji wartości
będących wspólnym dziedzictwem narodów Europy

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

- uznając, że znak krzyża jest nie tylko symbolem religijnym i znakiem miłości Boga do ludzi, ale w sferze publicznej przypomina o gotowości do poświęcenia dla drugiego człowieka, wyraża wartości budujące szacunek dla godności każdego człowieka i jego praw,

- deklarując wrażliwość na respektowanie wolności myśli, sumienia i wyznania,

- nawiązując do tradycji wolnościowej I Rzeczpospolitej, która była w ówczesnej Europie wzorem tolerancji w sferze narodowościowej i religijnej,

- wskazując na zasadniczy i pozytywny wkład chrześcijaństwa w rozwój praw osoby ludzkiej, kulturę narodów Europy i jedność naszego kontynentu,

- podkreślając, że zarówno jednostka jak i wspólnoty mają prawo do wyrażania własnej tożsamości religijnej i kulturowej, która nie ogranicza się do sfery prywatnej,

- przypominając, że w przeszłości, szczególnie w okresie dyktatury nazistowskiej i komunistycznej, akty wrogości wobec religii połączone były z masowym łamaniem praw człowieka i prowadziły do dyskryminacji,

- mając w pamięci słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II w historycznym wystąpieniu w polskim Parlamencie w czerwcu 1999 roku o tym, że ,,demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny bądź zakamuflowany totalitaryzm", wyraża zaniepokojenie decyzjami, które godzą w wolność wyznania, lekceważą prawa i

uczucia ludzi wierzących oraz burzą pokój społeczny i z tego względu ocenia krytycznie wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zakazujący obecności krzyży w klasach szkolnych we Włoszech.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej apeluje do parlamentów państw członków Rady Europy o podjęcie wspólnej refleksji nad sposobami ochrony wolności wyznania i promocji wartości będących wspólnym dziedzictwem narodów Europy.

poniedziałek, 30 listopada 2009

Domowa sielanka generałów Kiszczaka i Jaruzelskiego

generał i prezydent Jaruzelski we własnej biblioteczce


generał i premier Kiszczak na polnej łączce, z żoną
w sandałach i garniturze, i białych skarpetkach ;-)
postkomunistyczna elegancja


Obaj członkowie WRON. Ich proces rozpoczął się 12 IX 2008. Jaruzelski jest oskarżony o kierowanie "związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw" oraz o podżeganie Rady Państwa do przekroczenia uprawnień przez uchwalenie dekretów o stanie wojennym wbrew ówczesnej konstytucji.

A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści

niedziela, 29 listopada 2009

Zamach na Newski Ekspress. FOTO

Noc 27/28 XI 2009 w połowie drogi pomiędzy Moskwą a Petersburgiem.





piątek, 27 listopada 2009

Sława Przybylska "Miłość w Portofino"





Jest długie lato w Portofino
I dużo gości z wszystkich stron
I strumieniami płynie wino
Tu w Portofino przez całą noc

Dla wszystkich dziewcząt z Portofino
Wystarczy w samochodach miejsc
I każda będzie mieć na kino
Tu w Protifino gdy lato jest

Tamtego roku w Portofino
Skończyłam 19 lat
A nie wiedziałam że jest miłość
Tu w Portofino no bo jak

Jest tyle dziewczyn w Portofino
A zobaczyłeś właśnie mnie
Pomarańczowy księżyc płynął
Gdy w Portofino mówiłam nie

We mgle zginęło Portofino
W zaroślach ostro krzyknął ptak
W zatoce księżyc się rozpłynął
I w Portofino szeptałam tak, tak

Ty miałeś zostać w Portofino
Do miasta już wysłałeś list
Z moimi w morze miełeś płynąć
Tu z Portofino i wrócić dziś

Wiedzieli ludzie w Portofino
Że do wesela dzień czy dwa
Gadali z jaką dumną miną
Przez Portofino będę szła

Lecz wyjechałeś z Portofino
Na drodze został żółty kurz
Nie mogę śmiać się w nos dziewczynom
A w Portofino jest jesień już











































w nawiązaniu do notek na blogu Malum In Se:
(316) Marta Żmuda Trzebiatowska z pejczem. Portofino bis
(315) Marta Żmuda Trzebiatowska daje (w) Portofino

czwartek, 26 listopada 2009

Dzień dziękczynienia - Thanksgiving Day i list Baracka Obamy



Dziś po północy dostałem takiego oto maila od prezydenta Baraka Obamy. Wszak dziś jest czwarty czwartek listopada i w zgodzie z wielowiekową tradycją mamy dziś Thanksgiving Day

Dzielny prezydent znów uratuję jedną głowę jednego najdorodniejszego indora.

Friend --

Tomorrow, Thanksgiving Day, Americans across the country will sit down together, count our blessings, and give thanks for our families and our loved ones.

American families reflect the diversity of this great nation. No two are exactly alike, but there is a common thread they each share.

Our families are bound together through times of joy and times of grief. They shape us, support us, instill the values that guide us as individuals, and make possible all that we achieve.

So tomorrow, I'll be giving thanks for my family -- for all the wisdom, support, and love they have brought into my life.

But tomorrow is also a day to remember those who cannot sit down to break bread with those they love.

The soldier overseas holding down a lonely post and missing his kids. The sailor who left her home to serve a higher calling. The folks who must spend tomorrow apart from their families to work a second job, so they can keep food on the table or send a child to school.

We are grateful beyond words for the service and hard work of so many Americans who make our country great through their sacrifice. And this year, we know that far too many face a daily struggle that puts the comfort and security we all deserve painfully out of reach.

So when we gather tomorrow, let us also use the occasion to renew our commitment to building a more peaceful and prosperous future that every American family can enjoy.

It seems like a lifetime ago that a crowd met on a frigid February morning in Springfield, Illinois to set out on an improbable course to change our nation.

In the years since, Michelle and I have been blessed with the support and friendship of the millions of Americans who have come together to form this ongoing movement for change.

You have been there through victories and setbacks. You have given of yourselves beyond measure. You have enabled all that we have accomplished -- and you have had the courage to dream yet bigger dreams for what we can still achieve.

So in this season of thanks giving, I want to take a moment to express my gratitude to you, and my anticipation of the brighter future we are creating together.

With warmest wishes for a happy holiday season from my family to yours,

President Barack Obama