Pisałem, że podoba mi się Manon Flier z Holandii (nr 12). Ale zmieniam zdanie. 191cm to nawet dla mnie za dużo mięsa do roochania. Panna robiłaby mi loda leżąc. Za wysokie nie jest fajne.
A siatkarka mimo wszystko wystąpiła w sesji holenderskiego Playboya. Oto próbka jej umiejętności wizualnych:
A tak wygląda na codzień i na parkiecie:
Dla przeciwwagi jej dzisiejsza przeciwniczka z finału (Holandia - Włochy) Francesca Piccinini (1979) też podobno ładna:
<--- blok bułgarski zatrzymany Mecz oglądałem piąte przez dziesiąte będąc w mieszkaniu mojej przyjaciółki N89. I kiedy zakończył się trzeci set to sądziłem, że Polacy prowadzą 2:1. Telegazeta nie działała więc nie mogłem kontrolować na bieżąco wyników. Ale opłacało się, bo nie dość, że nażarłem się jak świnia domowa to finalnie zaliczyliśmy finał.
I dopiero dziś w niedzielę przed południem zdałem sobie sprawę, że w wielkim europejskim finale zagramy nie z Rosjanami, ale z Francuzami. Trójkolorowi ograli wschodnich braci 3:2 w tie-breaku 17:15.
Co szczęśliwsze już pierwszego dnia (3 IX 2009) mistrzostw pokonaliśmy Francuzów 3:1.
Srebro Polska ma już zapewnione. Tak wysoko w ME nie byliśmy od 1983 roku kiedy to w finale przegraliśmy z CCCP.
16.30 mecz o FINAŁ Mistrzostw Europy: POLSKA - BUŁGARIA kursy wszechwiedzących buków niekorzystne 2,0 - 1,7
w grudniu 2006 w półfinale tyle, że mistrzostw świata też starliśmy się z Bułgarami. Było 3:1 dla nas.
<--- ostatni mecz II fazy grupowej Polska - Grecja 3:0 (10 IX 2009) w takim samym stosunku co Grecy Bułgarzy przegrali na obecnych ME w Turcji swój jedyny mecz z Rosjanami
Polacy grają wyśmienicie. Pokonali w czwartek Francję 3:1, wczoraj Niemców 3:2 (trenerem ich jest Raul Lozano) a dziś grają z Turkami - gospodarzami. Polacy walczą o pierwsze miejsce w grupie mając zapewniony awans do wyższej fazy grupowej.