Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojsko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojsko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 listopada 2010

Anders do boju! FOTO nowego polskiego czołgu (2010)


Anders to pierwszy polski czołg zbudowany po II wojnie światowej. MON jest zainteresowane jego przydatnością dla wojska.

We wrześniu Anders został zaprezentowany podczas targów zbrojeniowych w Kielcach, a w październiku przeszedł udane próby poligonowe►. Stworzyli go specjaliści z Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Urządzeń Mechanicznych (OBRUM) w Gliwicach oraz z Wojskowej Akademii Technicznej i Wojskowych Zakładów Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich. Kosztował ok. 20 mln złotych. – Jest wyjątkowo lekki jak na pojazd, który zapewnia załodze wysoki poziom bezpieczeństwa – mówi Piotr Nowiński z OBRUM.

Jednak Anders to znacznie więcej niż czołg. Trzon jego konstrukcji stanowi tzw. Polska Platforma Bojowa, do której można dołączać wymienne moduły. Po zdemontowaniu bezzałogowej wieżyczki ze 120-milimetrowym działem można w jej miejsce wstawić mniejszą z działkiem o mniejszym kalibrze i zmienić pojazd w transporter opancerzony podobny do Rosomaka. Zamontowanie szerokiej nadbudowy z kilkoma wizjerami pozwala przeobrazić Andersa w wóz dowodzenia. Pojazd może być też sanitarką czy wozem zabezpieczenia technicznego z żurawiem i wyciągarkami, a z przodu można zainstalować trał do unieszkodliwiania min.








córka generała Andersa Anna Maria
Newsweek, listopad 2010

piątek, 25 czerwca 2010

Tezy do dyskusji Rady Bezpieczeństwa Narodowego (24 czerwca 2010)

Sytuacja w Afganistanie systematycznie pogarsza się. Nie widać perspektyw na zahamowanie tej tendencji. Ruch oporu jest coraz aktywniejszy i silniejszy. Uzyskuje świadomą lub wymuszoną akceptację ludności afgańskiej. Centralne władze afgańskie utraciły wiarę w możliwość powodzenia koalicji międzynarodowej. Siły bezpieczeństwa Afganistanu, zwłaszcza policja, budowane dużym kosztem międzynarodowym, przechodzą coraz częściej na stronę rebeliantów.

NATO jest już strategicznie zmęczone Afganistanem. Ma ogromne trudności z podjęciem jakiejkolwiek nowej inicjatywy. Czeka biernie na rozwój wypadków. Zapowiedź wycofania się Kanady i Holandii można oceniać jako początek odpływu sojuszników, który już w przyszłym roku może zacząć przybierać formę nie dającego się zahamować odwrotu, grożącego katastrofą strategiczną NATO. Dla Polski oznaczałoby to poważne osłabienie najważniejszego zewnętrznego filaru naszego bezpieczeństwa.

Polska także znalazła się w strategicznym pacie w Afganistanie. Nie stać nas w żadnym wypadku politycznie, ekonomicznie i wojskowo na dalsze zwiększanie swego zaangażowania. Tymczasem zadania, jakie już na siebie wzięliśmy, przerastają możliwości naszego kontyngentu. Sytuacja taka zwiększa nadmiernie ryzyko dla polskich żołnierzy, a w szerszym odbiorze publicznym coraz bardziej podważa sens naszej misji. Musimy szukać wyjścia z tej patowej sytuacji z tendencją do jej pogarszania się.

Dlatego konieczna jest korekta dotychczasowej polskiej strategii wobec Afganistanu. Powinny jej przyświecać dwa główne cele: ratować NATO (jako swój ważny filar bezpieczeństwa) przed strategiczną katastrofą w Afganistanie oraz uchronić się przed ugrzęźnięciem na trwałe w pułapce operacyjnych sprzeczności między skalą i charakterem zadań a możliwościami, a także przed negatywnym wpływem zaangażowania afgańskiego na utrzymywanie zdolności obronnych sił zbrojnych w kraju.

Oznacza to, że nowa polska strategia wobec Afganistanu powinna obejmować dwie części: sojuszniczą i narodową. W pierwszej należałoby zawrzeć polskie propozycje zmiany strategii NATO wobec Afganistanu. W drugiej zaś - określić narodowe działania stosownie do rezultatów starań o zmiany w strategii sojuszniczej.

Na dzisiejszym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego zostaną rozpatrzone główne problemy nowej polskiej strategii wobec Afganistanu:
Problematyka sojusznicza – propozycje zmian w strategii NATO wobec Afganistanu:

  • Zredefiniowanie celu zaangażowania: z ofensywnego na defensywny, tzn. zrezygnowanie z zamiaru wewnętrznego przekształcenia Afganistanu w spolegliwego sojusznika na rzecz planu ubezpieczenia strategicznego przed zagrożeniami, jakie Afganistan urządzony wedle własnej woli Afgańczyków będzie jeszcze przez wiele lat nadal generował dla świata zewnętrznego.
  • Zmiana statusu operacji NATO w Afganistanie z dowolnej na jednakowo obowiązkową dla wszystkich, z niesolidarnej w solidarną (zniesienie narodowych ograniczeń operacyjnych i opracowanie wewnątrzsojuszniczej rotacji kontyngentów).
  • Zmiana koncepcji strategicznej: w wymiarze politycznym – z prób budowy państwa afgańskiego od góry, od władz centralnych, na oddolną afganizację tego procesu; w wymiarze militarnym – z wymuszania bezpieczeństwa wewnątrz Afganistanu na wojskową osłonę z zewnątrz przed rozlewaniem się zagrożeń poza granice Afganistanu (osłona granic, blokada powietrzna), z jednoczesnym selektywnym zwalczaniem grup terrorystycznych (Al Kaida).
  • Opracowanie strategii wyjścia NATO z Afganistanu, przyjmując jako punkt odniesienia nakreślony przez prezydenta Obamę rok 2011 jako rok rozpoczęcia wycofywania.

Problematyka narodowa:

  • Zrównoważenie (zbalansowanie) zadań operacyjnych kontyngentu z jego możliwościami (albo zmniejszenie skali i bojowego charakteru zadań albo ograniczenie wielkości strefy).
  • Zredukowanie liczebności kontyngentu i w konsekwencji zrezygnowanie w ogóle ze strefy odpowiedzialności.
  • Zakończenie zadań bojowych i przejście do zadań niebojowych w ramach rotacji wewnątrzsojuszniczej (np. logistycznych, wsparcia operacyjnego).

Jeśliby obydwie nasze inicjatywy nie uzyskały akceptacji całego NATO i sojusz nie mógł podjąć żadnej decyzji (ani o przekształceniu statusu operacji w obowiązkową, ani o planowym wycofaniu się) powinniśmy definitywnie zakończyć nasz udział w kampanii afgańskiej, czyniąc to oczywiście w sposób zawczasu zaplanowany i uzgodniony z sojusznikami. Realną perspektywą może być rok 2012.

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Stanisław Koziej

piątek, 21 maja 2010

Okręt Cheonan trafiony północnokoreańską torpedą (26 marca 2010)

okręt CHEONAN po wydobyciu poddawany oględzinom w suchym doku
zatonął 26 marca 2010 trafiony najprawdopodobniej północnokoreańską torpedą wystrzeloną z mini-łodzi podwodnej

YONO - przypuszczalnie z tego okręciku wystrzelono torpedę w stronę południowych Koreańczyków

szczątki północnokoreańskiej torpedy znalezione na dnie morza, w miejscu katastrofy (maj 2010)


podpis: "numer jeden"

niedziela, 9 maja 2010

Defilada w Moskwie. FOTO (9 maja 2010)

KLIKNIJ W FOTO ŻEBY POWIĘKSZYĆ!
nasi na Placu Czerwonym



paradne stroje Brytyjczyków i sowieckie sztandary


umiłowani przywódcy naszych wielkich sąsiadów


Komorowski obok prezydenta Chorwacji, a ze skrajnego lewa Jaruzelski; obok trybuna główna


historyczne T-34 i żołnierze w strojach z wojennej epoki


to chyba tankowiec IŁ-78




takich rakietnic kontynentalnych to Ruskie mają multum w Kaliningradzie. chyba zowią się Iskanderami


rosyjskie wojska pancerne, doświadczone szczególnie na gruzińskich bezdrożach


wp.pl se.pl