Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TU-154. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TU-154. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 maja 2010

Hańba! Rzeczy ofiar walają się po pobojowisku!

Makabryczne odkrycie turystów, którzy pojechali do Rosji oddać hołd tragicznie zmarłym pasażerom prezydenckiego samolotu. Uczestnicy wycieczki bez problemu weszli na teren gdzie maszyna runęła na ziemię. Znaleźli tam rzeczy osobiste ofiar z 10 kwietnia. W smoleńskim lesie spotkali też Rosjan, którzy do reklamówek zbierają osobiste przedmioty.

pobojowisko po Tu-154, widać grupki kolekcjonerów



nawet takie cuda można tam znaleźć

na biednych nie trafiło, ale szacunek należy się każdym ofiarom i dlatego należało z całą starannością pozbierać wszystko co po nich zostało

za dziennik.pl i se.pl

Jak rozbił się prezydencki TU-154?




Według znanego w Rosji pilota oblatywacza-specjalisty, prezydencki samolot trzy razy przeleciał nad lotniskiem zakreślając prostokąt i namierzając naziemne radiolatarnie, co miało mu pomóc precyzyjnie określić kurs lądowania. Po katastrofie mówiono, że były trzy próby lądowania, w istocie była tylko jedna.

Na smoleńskim lotnisku działa "nieprecyzyjny" system naprowadzania samolotów, co oznacza, że załoga musi kontrolować wysokość obserwując pokładowe przyrządy. Tam, gdzie działa precyzyjny system naprowadzania, wskaźniki wskazują pilotom właściwy kurs i wysokość lotu.


Pilot przeszedł właściwym kursem nad pierwszą radiolatarnią, a potem nagle obniżył wysokość. Nastąpiło to po przeleceniu nad głębokim wąwozem, którego w gęstej mgle piloci nie widzieli. Jeden z wysokościomierzy, pokazujący jaka jest aktualna odległość samolotu od powierzchni gruntu, mógł w tym momencie zmylić pilota.

Zdaniem eksperta w tym momencie piloci oderwali się od przyrządów i zaczęli "szukać ziemi" wyglądając przez okna. Kiedy wyszli z mgły, okazało się, że są niebezpiecznie nisko. Próbowali wtedy gwałtownie wzbić się w górę. Potwierdzają to świadkowie, którzy przed katastrofą usłyszeli straszny huk silników. Specjalista podkreślił, że udałoby się prawdopodobnie uniknąć zderzenia z ziemią, gdyby piloci nie próbowali jednocześnie skręcić maszyny. Pochylone skrzydło Tu-154 zawadziło o drzewo, a chwilę później maszyna rozbiła się.

za gazeta.pl 2010-05-05