środa, 25 czerwca 2014

Wotum zaufania dla Tuska

237 za
203 przeciw

tryb art. 162 Konstytucji RP

Tusk zgłasza wniosek o wotum zaufania dla rządu


Premier Tusk zapowiedział w swoim sejmowym wystąpieniu, że zwraca się o głosowanie nad wotum zaufania dla rządu. Głosowanie odbędzie się dziś najwcześniej o 21.00 Więcej: http://300polityka.pl/news/2014/06/25/glosowanie-nad-wotum-zaufania-dla-rzadu-najwczesniej-o-21-00/

wtorek, 24 czerwca 2014

Prywatna kolacja za państwowe pieniądze

Jeżeli należność za te kolacyjki była płacona z budżetu MSZ,to na pewno nie były to "prywatne rozmowy polityków". Trudno bowiem sobie wyobrazić że czołowi członkowie rządu wykorzystują fundusze MSZ na pokrywanie swoich prywatnych kolacyjek.

Cytat

Kolacja Jacka Rostowskiego i Radosława Sikorskiego w restauracji Amber Room w Pałacu Sobańskich (która znalazła się na taśmach "Wprost") była finansowana z budżetu MSZ - ustaliła Gazeta.pl. Jej koszt to 1352,25 zł - poinformowało nas MSZ.

Przypomnijmy, że inni bohaterowie taśm "Wprost" - Bartłomiej Sienkiewicz i Marek Belka - również zapłacili niemałą kwotę za swoją kolację. A raczej nie zapłacili, bo zasponsorował ją NBP. Jak pisał "Fakt", który dotarł do faktury z restauracji Sowa & Przyjaciele, w czasie kilkugodzinnego spotkania politycy wydali blisko 1,5 tys. zł na jedzenie i alkohol. Rachunek zapłacił Marek Belka, posługując się służbową kartą. - Spotkanie było zainicjowane przez szefa gabinetu prezesa NBP. Było to spotkanie służbowe, rozmowa także dotyczyła spraw służbowych - wyjaśnił w rozmowie z "Faktem" dyrektor departamentu komunikacji i promocji NBP Marcin Kaszuba. Podkreślił, że środki pochodziły z funduszu reprezentacyjnego, który jest finansowany z pieniędzy zarobionych przez NBP. Jak zaznaczył, Marek Belka nie wydał pieniędzy podatników.

Drogie wino, foie gras, comber z królika...

Idąc tym tropem, postanowiliśmy zapytać Ministerstwo Spraw Zagranicznych, kto i ile zapłacił za kolację Sikorski-Rostowski. Przypomnijmy, jak opisywał spotkanie polityków "Wprost":

"Radosław Sikorski czeka na Jacka Rostowskiego, popijając szampana. Były wicepremier przychodzi spóźniony. Również zamawia szampana". (...) "Sikorski przegląda kartę win. Rostowski pyta o specjały. (...) Panowie nie mogą się zdecydować, czy lepsze pierogi z farszem z królika, golonka glazurowana, pierożki cielęce, foie gras, czy tatar z tuńczyka. Ostatecznie minister spraw zagranicznych zamawia zupkę z dyni i krwistą polędwicę wołową. (...) Były wicepremier decyduje się na foie gras i comber z królika. (...) Do posiłku Sikorski proponuje bardzo drogie wino Pomerol z, jak mówi, kryzysowego 2008. (...) Sikorski wyraża zaniepokojenie brakiem porto w ofercie restauracji. Kelner zapewnia, że portugalskie wino jest dostępne. Minister martwi się ceną. Ta jest zdecydowanie za wysoka. Po chwili namysłu panowie jednak zamawiają po dwa kieliszki".

Ile kosztowała ta kolacja? MSZ odpowiada: "Koszt kolacji w restauracji Amber Room w Pałacu Sobańskich w dniu 15 stycznia 2014 r. wyniósł 1352,25 zł. Kwota została zapłacona z budżetu MSZ".

Powodem spotkania propozycja objęcia placówki w Paryżu

Resort wyjaśnia także powód, dla którego to z jego budżetu zostały opłacone posiłki i napoje: "Powodem spotkania była propozycja objęcia placówki w Paryżu przez posła Jacka Rostowskiego".

Rzeczywiście, panowie poruszyli przy kolacji i ten temat. Z artykułu opublikowanego przez "Wprost" wynika, że rozmowa była dosyć krótka: (S - Sikorski, R - Rostowski)

S: - Rozumiem, że ambasadorstwo w Paryżu cię nie interesuje.
R: - Nie, na tym etapie dziękuję. 
S: - Bo prezydent zgłasza mi swój pomysł i jak się już na niego zgodzę, nie będzie odwrotu. 
R: - Może być, że by mnie zainteresowało, jeśli nie będę [niezrozumiałe - red.]. A kiedy musisz, bo ty mi rok temu mówiłeś, że musisz taką decyzję podjąć? 
S: - Teraz. 
R: - Wtedy mówiłeś, że teraz. 
S: - Przedłużyłem Orłowskiemu, ale nie mogę przedłużać w nieskończoność. 
R: - A mogę do momentu ustalania list? 
S: - A, to tyle dam. 
R: - W najgorszym to miesiąc. 
S: - Tyle mogę. 
R: - OK. 
S: - Nie no, masz to jak w banku. No listę. (...) Słyszę nawet, że jesteś rozważany do mojego okręgu. (...) W tej sprawie będę miał trochę do powiedzenia, nie wiem, czy chcemy cię w naszym... 
R: - Nie, nie, ja słyszałem, jeśli chcesz mnie (...) jako konkurenta, to najlepszy sposób, żebym ja miał stuprocentową pewność w parlamencie.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Niemcy- Ghana i Polak na murawie

Cimoszewicz o aferze

– CIMOSZEWICZ: DYMISJA SIKORSKIEGO- jak mówi w SE były premier: "Moim zdaniem nie może nadal pełnić tej funkcji i zarówno dla dobra kraju, jak i by pomóc premierowi, powinien natychmiast podać się do bezwarunkowej dymisji."–

CIMOSZEWICZ: ROTFELD DO MSZ: "-Szybka nominacja wiarygodnego ministra może jednak pomóc. Moim zdaniem trzeba jeszcze raz poprosić Rotfelda. On to wyprostuje."–

CIMOSZEWICZ: TUSK SKOMPROMITOWANY, ALE NOWE WYBORY TO ZŁY POMYSŁ: "Sytuacja jest fatalna,Tusk i jego rząd są skompromitowani, ale ze względu na to wszystko, co dzieje się wokół Polski, nowe wybory to zły pomysł. Na Wschodzie wojna, w UE decyzje o obsadzie władz i bezpieczeństwie energetycznym. To są rzeczy dla nas fundamentalne. Nie możemy teraz ugrzęznąć w kolejnej durnej kampanii propagandowej. Oczywiście wnioski muszą być wyciągnięte. Prezydent stoi wobec najważniejszego egzaminu. Teraz dopiero zobaczymy, ile jest wart."–

CIMOSZEWICZ: TO KOMPROMITACJA SŁUŻB: "To kolejny okropny dowód amatorszczyzny i niekompetencji różnych służb państwa. To z tego powodu rozbijały się samoloty, to dlatego ludzie umierają czasem pod wejściem do szpitala, to dlatego giną dzieci mordowane przez sadystycznych rodziców, bo opieka społeczna i szkoły niczego nie widzą, itd., itd. Działania BOR-u to od lat pusty śmiech. ABW także jest nic niewarta. Namnożono służb, wyposażono je w nadmierne kompetencje, pozwalając im inwigilować miliony spośród nas, a ci gamonie nie potrafią uprzedzić głupawych polityków, żeby nie chodzili po knajpach i nie ględzili tam, co im ślina na język przyniesie. Nie potrafią sprawdzić tych lokali itd. Akcja w siedzibie „Wprost" to była kolejna kompromitacja."

©2014®

Teraz dzieją się tylko dwie sprawy

1) mundial od 12/06
2) afera podsłuchowa WPROST z codziennie nowymi wątkami od 14/06

Przypadek??

©2014®

niedziela, 8 czerwca 2014

Szarapowa

z dziś

Legenda? Skazy na wizerunku Pelego

Ile goli strzelił Pele?


Pierwsza kontrowersja dotyczy liczby strzelonych przez niego goli. Pele mówi o sobie: strzeliłem 1281 goli w 1363 meczach. Nikt inny tego nie zrobił.
I to prawda, tyle tylko, że Pele zdobył 526 goli w meczach nieoficjalnych. Jego prawdziwy rekord to 757 bramek w 812 meczach. Trzeba przyznać, że wspaniały, ale... nie wygląda już tak imponująco. W dodatku według historyków futbolu nie jest to najlepsze osiągnięcie wszech czasów. Najwięcej goli w oficjalnych meczach - ponad 800 - miał strzelić bowiem austriacki Czech Josef Bican (urodził się w Pradze i grał w reprezentacjach Austrii i Czechosłowacji), który miał tego pecha, że najlepsze lata jego kariery przypadły na czas II wojny światowej.
Co więcej statystycy twierdzą, że więcej goli od Pelego w oficjalnych meczach strzelił też Romario (772), a może nawet Ferec Puskas, bo do całkowitej liczby bramek Węgra nie ma pewności. Naliczono mu ich 746, ale to liczba nieco zaniżona.


Jaki udział miał Pele w tytułach Brazylii?

Pele zdobył trzy tytuły mistrza świata. Pod tym względem jest rekordzistą. Grał w czterech turniejach finałowych. Warto jednak przyjrzeć się bliżej dokonaniom Pelego na mundialu:
1958: zdobył 6 goli, wystąpił w 4 meczach
1962: zdobył 1 gola, wystąpił w 2 meczach
1966: zdobył 1 gola, wystąpił w 2 meczach
1970: zdobył 4 gole, wystąpił w 6 meczach
W 1958, 1962 i 1966 Pele nie zagrał we wszystkich meczach swojej drużyny z powodu kontuzji. W sumie opuścił 7 meczów. Jego udział w zdobyciu tytułu w Chile był niewielki.
Krytycy, którzy powołują się na tę statystykę, nie mają bynajmniej zamiaru pozbawiać Brazylijczyka mistrzowskich tytułów. Zwracają jednak uwagę, że obok niego grało co najmniej kilkanaście innych gwiazd, które legenda Pelego całkowicie umniejszyła i sprowadziła do roli dam dworu Króla Futbolu. Warto przecież pamiętać, że tylko w 1970 r. Pele został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju. W 1958 r. to miano przypadło Didiemu, a w 1962 - Garrinchy.

Dlaczego Pele nie chciał grać w Europie?

Krytycy, którzy w Pelem nie widzą wyjątkowej gwiazdy, ale stawiają go w jednym rzędzie z Maradoną czy Messim, zwracają uwagę na kolekcję tytułów Brazylijczyka w piłce klubowej. Pele ma na koncie sześć tytułów mistrza Brazylii (w tym żadnego w lidze po jej ustanowieniu w 1971 r.), dwa zwycięstwa w Copa Libertadores i dwa Puchary Interkontynentalne. To znakomity dorobek, ale nie wyjątkowy.

W dodatku krytycy dodają, że Brazylijczyk nigdy nie sprawdził się w Europie, gdzie rozgrywki klubowe są dla piłkarzy najbardziej wymagające. Odrzucił wszystkie propozycję transferowe, które miał m.in. z Juventusu Turyn czy Realu Madryt. Można wierzyć, że przekonały go do tego głosy rodaków, by ich nie opuszczał i stanowisko brazylijskiego rządu, który ustanowił go skarbem narodowym. Może jednak przyczyna była też inna? W Brazylii Pele został najlepiej zarabiającym sportowcem świata z kwotą 150 tys. dolarów rocznie. Umowa z Santos gwarantowała mu nie tylko pensję, ale też wpływy ze spotkań pokazowych. W 1960 r. Pele zarabiał dwa razy więcej niż cały zespół Liverpoolu, w którym rządy rozpoczynał wtedy Bill Shankly. Żaden klub w Europie nie dałby Brazylijczykowi ani takich pieniędzy, ani tym bardziej takiej swobody w organizowaniu i graniu pokazowych meczów.


Pele najbogatszym piłkarzem wszech czasów?





Wieczna pogoń za pieniędzmi - to też jeden z zarzutów, jaki można postawić Królowi Futbolu. Nie ulega wątpliwości, że w Pelem geniusz piłkarski towarzyszył geniuszowi marketingowemu. Brazylijczyk umiał doskonale spieniężyć swoją karierę. Nie chodzi jednak o to, ile on zarabiał, ale jak. Jego monstrualny kontrakt z Santos sprawiał bowiem, że dla klubu ważniejsze były mecze pokazowe niż spotkania o punkty. Warto przytoczyć w tym miejscu przykładowy kalendarz gier Santos z europejskiego tournee (ten pochodzi z 1959 r.):
23 i 24 maja - Sofia (dwa mecze)
26 maja - Liege
27 maja - Bruksela
30 maja - Gandawa
3 czerwca - Rotterdam
5 czerwca - Mediolan
6 czerwca - Duesseldorf
7 czerwca - Norymberga
9 czerwca - Genewa
11 czerwca - Hamburg
13 czerwca - Hanower
15 czerwca - Enschede
17 czerwca - Madryt
19 i 21 czerwca - Lizbona (dwa mecze)
24 czerwca - Walencja
26 czerwca - Mediolan
28 czerwca - Barcelona
30 czerwca - Genua
2 lipca - Wiedeń
5 lipca - Sewilla.
Już w latach 60. krytykowano Santos, że stał się Harlemem Globetrotters i bardziej niż na punktach i trofeach zależy mu na liczbie sprzedanych biletów. Zdarzały się też przypadki, że brazylijski klub odmawiał gry i żądał dodatkowego wynagrodzenia, bo organizatorzy sprzedali więcej biletów niż było to wcześniej ustalone.
Za pieniądze Pele i Santos gotowi byli grać w każdym miejscu pod słońcem. Nie brakowało kontrowersyjnych wizyt w krajach rządzonych przez krwawych dyktatorów.
Na zdjęciu Pele ściska dłoń Idiemu Aminowi - dyktatorowi Ugandy, który doprowadził do zamordowania ok. 300-500 tys. swoich rodaków. Fotografia pochodzi z 1976 r., gdy Brazylijczyk grał już w Cosmosie Nowy Jork. Do Ugandy przybył jednak sam.
Do dziś Pele zarabia na swojej legendzie kilkanaście milionów dolarów rocznie. Mistrzostw świata w Brazylii to będą jego złote żniwa.




wtorek, 3 czerwca 2014

Obama w Polsce (3-4 czerwca 2014)

wtorek 3 czerwca 2014

12.30 - konferencja prasowa Prezydentów (Belweder).

13.30 - spotkanie Prezydenta USA z premierem Donaldem Tuskiem w KPRM

15.00 – spotkanie Prezydenta RP i Prezydenta USA z prezydentami państw regionu (Pałac Prezydencki).

19.30 – Uroczysty obiad (Arkady Kubickiego).


środa 4 czerwca 2014

4 czerwca, w 25 rocznicę wyborów do Sejmu 1989 r. - pierwszych częściowo wolnych wyborów w Europie Środkowej - Barack Obama wygłosi przemówienie przed Zamkiem Królewskim w Warszawie. Cały rozkład dnia będzie wyglądał tak:

11.10 – powitanie Prezydenta USA przez Prezydenta RP (Dziedziniec Zamku Królewskiego).

11.15 – family photo (dziedziniec Zamku Królewskiego).

11.30 – główne uroczystości oficjalne z okazji 25-lecia Wolności (Plac Zamkowy).

piątek, 30 maja 2014

Paradox religijny z życia i śmierci generała (30 maja 2014)


Jaruzelski pójdzie do nieba a ksiądz go spowiadający do piekła.

Oto ciąg zdarzeń z życiorysu Generała:

1944-1988 grzeszył przeciwko Prawu Boskiemu, zdradzał Ojczyznę z Sowietami i deklaruje bezbożność oraz bogonieistnienie

1989-2014 w sumie był neutralny

10 maja 2014 przywołuje księdza, spowiada się i dostaje rozgrzeszenie

11-25 maja 2014 zapada w śpiączkę po udarze

25 maja 2014 umiera

Jeśli między spowiedzią a śpiączką nie nagrzeszył grzechami ciężkimi i przeciwko Duchowi Świętemu to z chwilą śmierci jako właściciel bezgrzesznej duszy PÓJDZIE DO NIEBA

Ot nielogiczna śmiesznostka zgodna z nauczaniem Ojców i Synów Kościoła Świętego.

A ksiądz proboszcz spowiadający zjebał sprawę ujawniając szczegóły objęte tajemnicą. To to czy Jaruzelski otrzymał rozgrzeszenie czy też nie stanowi naruszenie tajemnicy spowiedzi i pociąga ekskomunikę ujawniającego i to z automatu. Ergo ksiądz Mokrzycki PÓJDZIE DO PIEKŁA o ile nie poprosi papieża o jej zdjęcie.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16060562,Ks__Mokrzycki__gen__Jaruzelski_swiadomie_poprosil.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tajemnica_spowiedzi

niedziela, 25 maja 2014

niedziela, 18 maja 2014

Humor wyborczy

USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia. - To jest Sakiro Suzuki z Japonii. Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mówi: - Dobrze zobaczymy, jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"? W klasie cisza. Suzuki podnsi rękę: - Patrich Henery, 1775, Filadelfia. - Bardzo dobrze, Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie. ludzie nie powinni więc ginąć"? Znowu Suzuki: - Abraham Lilcoln, 1863, Waszyngton. Nauczycielka do uczniów z wyrzutem: - Wstydźcie się. Suzuki to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej niz wy! W klasie zapada cisza i nagle słychać głońny szept. - Pocałuj mnie w dupę, Japończyku... - Kto to powiedział? - krzyczy nauczycielka, na to Suzuki podnosi rękę i mówi: - Generał McArthur w 1942 na Grandalcanal i Lee lacocca w 1982 roku na walnym zgromadzeniu Chryslera. W klasie jeszcze ciszej...Ktoś szepcze: - Rzygać mi sie chce. - Kto to ? - Wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada: - George Bush senior do premiera Tasaki w 1991 podczas obiadu. Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstaje i mówi głośno: - Suzuki to kupa gówna! A Suzuki: - Valentino Rossi w Rio na Grand Prix Brazylii w 2002 roku! Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor: - Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem! Suzuki: - Janusz Korwin Mikke na obradach Europarlamentu. Bruksela 2014

©2014®

niedziela, 11 maja 2014

Eurowizja 2014 miejsca Polski w głosowaniu smsowym

Irlandia - 1 miejsce
Wielka Brytania -1 miejsce
Ukraina -1 miejsce
Norwegia - 1 miejsce
Holandia - 2 miejsce
Islandia - 2 miejsce
Macedonia 3 miejsce
Włochy - 3 miejsce
Szwecja - 3 miejsce
Austria 3 miejsce
Niemcy - 3 miejsce
Francja - 3 miejsce
Belgia - 4 miejsce
Litwa - 4 miejsce
Białoruś - 5 miejsce
Grecja - 5 miejsce
Hiszpania - 6 miejsce
Węgry 7 miejsce
Szwajcaria - 7 miejsce
Mołdawia - 8 miejsce
Malta - 9 miejsce
Dania - 10 miejsce
Łotwa - 10 miejsce

©2014®

sobota, 10 maja 2014

Eurowizja 2014 kupony

Austria - TOP 10 - 1.16 a nawet top4 za 1.53
Wszystkie kraje ukończą chociaż z 1 punktem 1.11
Austria - Armenia 1 - 1.57
Polska w TOP10 - 3.00
Grecja w TOP10 - 1.44
Najlepszy kraj z wielkiej piątki - Wielka Brytania 1.53
Szwecja - Holandia 1 1.50
Rumunia - Finlandia - 1 -1.72

piątek, 9 maja 2014

Humor

Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja:

- Co porabiasz ślicznotko? Ona patrzy mu głęboko w oczy i odpowiada:

- Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać, kogo się da i gdzie się da, od kiedy skończyłam naukę, nie robię nic innego.

Na to on: - No proszę, coś podobnego! Ja tez jestem prawnikiem. A pani mecenas to w której kancelarii pracuje?

©2014®

sobota, 3 maja 2014

Ostatni mecz na stadionie W Dortmundzie

185 spotkań w barwach Borussii

Do Dortmundu 25-letni dziś Lewandowski trafił 1 lipca 2010 roku z Lecha Poznań. "Kolejorz" zarobił na tym transferze 4,5 mln euro. W ciągu czterech lat wystąpił w 130 meczach ligowych, strzelił 72 bramki i zaliczył 31 asyst. Wyrósł na napastnika światowego formatu. W sumie Lewandowski w koszulce Borussii w oficjalnych spotkaniach zagrał 185 razy.

Od przyszłego sezonu Polak będzie występował w Bayernie Monachium, z którym podpisał kontrakt do 30 czerwca 2019 roku. Media spekulują, że w tym czasie zarobi 60 mln euro. Lewandowski chciał przejść do Bawarczyków już rok wcześniej, ale transfer został wówczas zablokowany przez Borussię. Dostał podwyżkę i musiał jeszcze jeden sezon spędzić w Dortmundzie.Wykorzystał ten czas znakomicie. Ma za sobą kolejny bardzo udany rok i ma jeszcze szansę na koronę króla strzelców Bundesligi. W klasyfikacji zajmuje pierwszej miejsce ex aequo z napastnikiem... Bayernu Chorwatem Mario Mandzukicem. Obaj mają na koncie po 18 trafień. O koronie zdecyduje więc ostatnia kolejka. 

©2014®

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Niemiecki teolog o zjawisku kanonizacji papieży

Sytuacja zmieniła się zasadniczo od połowy XIX wieku. Od tamtej pory praktycznie co drugi papież jest albo już beatyfikowany lub kanonizowany, albo w jego sprawie toczy się proces beatyfikacyjny lub kanonizacyjny, albo się o tym myśli.

©2014®

Kanonizacja. Głos z ludu

Dla mnie kanonizacja to cyrk dla ludu. Myslacy czlowiek widzi religie jako otumanianie prostego i naiwnego ludu.
Wystarczy zastanowic sie nad tym ze Bog Ojciec skazal wlasnego syna na meczenstwo (jaki ludzki ojciec by to zrobil?) za grzechy ktore regularnie rzekomo sam odpuszcza podczas spowiedzi?

Przykladow takiego absurdu jest dziesiatki. Dlaczego ludzie w to wierza? To jest pytanie tysiacleci bo tak dlugo czlowiek wierzy w takie absurdy.
Jestem pewien ze JPII jesli byl czlowiekiem myslacym, a takim go uwazam, napewno doszedl do wniosku ze to wszystko jest bzdura i ze kosciol sluzy do panowania nad ludzmi tak jak kazdy system polityczny.

Przeszlosc to religia przyszlosc to racjonalne myslenie. Ludzoksc na szczescie podaza w dobrym kierunku.

©2014®

niedziela, 13 kwietnia 2014

Bayern - Borussia 0-3. SZOK (12 kwietnia 2014)

trener Bayernu J. Guardiola

Bayern przegrał u siebie 0-3 z Borussią. Lewandowski bramki nie zdobył.
Od 1 lipca 2014 zasili skład ekipy z Monachium.

Tydzień wcześniej (5 kwietnia) przegrał na wyjeździe 0-1 z drużyną z Augsburga.
Jednak najważniejszy mecz, (9 kwietnia) rozegrał na własnym stadionie z Manchesterem United. Po doskonale wyrównanej pierwszej połowie (0-0), pierwszą bramkę strzelił ManUtd.

Chwalebnie szybko Mandżukić wyrównał na 1-1. A potem już poszło z górki. 2-1 i 3-1.

W piątek 11 kwietnia Bayern poznał rywala w półfinale Ligi Mistrzów. Będzie to Real Madryt. W kwietniu 2013 Bayern w półfinale również odprawił hiszpański zespół - FC Barcelonę wygrywając w dwumeczu 7-0.

Mecze z Realem, 23 kwietnia 2014 w Madrycie.
Kursy na I mecz: 2,45-3,6-3,0 (PIN).

Na awans: 1,65 (Bayern), 2,40 (Real).

Turniej WTA w Spodku - porażka

W sobotę 12 kwietnia 2014 Radwańska odpadła z Cornet.
Kurs wynosił 1,15.
Nie obstawiałem na szczęście.

Radwańska A. - Cornet A.

Final result 1:2 (6:0, 2:6, 4:6)


USS Zumwalt

USS Zumwalt, najbardziej zaawansowany technologicznie okręt wojenny na świecie został wreszcie zwodowany. Jego kapitanem będzie James Kirk, choć nie ten, którego znamy ze Star Treka.

Okres przydatności sprzętu wojskowego, przy dobrej konserwacji i modernizacji, określa się na około 30-40 lat. Nic zatem dziwnego w tym, że ostatnio pojawia się coraz więcej informacji o nowoczesnych rozwiązaniach technologicznych w armii mających zastąpić rozwiązania z czasów zimnej wojny. Tym razem, 12 kwietnia, amerykańska marynarka wojenna ochrzciła zwodowany w październiku zeszłego roku najbardziej zaawansowany okręt na świecie - USS Zumwalt.


Zbudowany przez General Dynamics i Raytheon USS Zumwalt jest obecnie największym niszczycielem w amerykańskim arsenale - ma 183 metry długości i 24 metry szerokości. Wyposażony został w najnowocześniejsze systemy wykrywania łodzi podwodnych, pokonywania stref min morskich i niszczenia przybrzeżnych struktur obronnych za pomocą nisko latających rakiet.

Ogromny USS Zumwalt, dzięki specyficznemu kształtowi swojego kadłuba, jest niemal zupełnie niewidzialny dla radarów, na których będzie się pokazywał jako statek wielkości kutra rybackiego.

Oprócz tego niszczyciel wyposażony jest w wewnętrzną sieć zarządzającą każdym elementem okrętu. System nazwany został Total Ship Computing Enviroment (Środowisko Pełnej Komputeryzacji Okrętu) i dzięki niemu kapitan będzie mógł kontrolować co się dzieje na pokładzie z dowolnego miejsca na okręcie. Dodatkowo pełna komputeryzacja oznacza, że USS Zumwalt wymaga mniej licznej załogi, niż inne niszczyciele. Standardowy okręt klasy Arleigh-Burke potrzebuje 210 marynarzy by wypłynąć w morze. Zumwalt jedynie 130.


Niszczyciel miał początkowo kosztować niecałe 4 miliardy dolarów, ale w trakcie jego produkcji koszty wzrosły do 7 miliardów. Przez to marynarka ograniczyła swoje zamówienie z 32 okrętów do trzech.

USS Zumwalt został nazwany na cześć admirała Elmo Zumwalta, urodzonego w San Francisco weterana drugiej wojny światowej, wojny w Korei oraz wojny w Wietnamie.


Nowoczesnym USS Zumwalt dowodzić będzie kapitan James A. Kirk, doświadczony oficer amerykańskiej marynarki wojennej. Nie wiadomo, czy jest on fanem Star Treka, ale na pewno jego osoba jest znakomitym podsumowaniem tego najbardziej zaawansowanego technologicznie niszczyciela na świecie. W razie wątpliwości jak bardzo nowoczesny jest USS Zumwalt wystarczy wspomnieć kto jest jego kapitanem.

czwartek, 10 kwietnia 2014

List

Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę.Jak dostaniesz ten list, to znaczy, żedo Ciebie doszedł.Jak go nie dostaniesz, to daj mi znać, to napiszę jeszcze raz.Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać.Niedawno tata przeczytał w Gazecie Wyborczej, że najwięcej wypadkówzdarza się kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej.Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu nawet pralka, choć nie jestem pewny czy się nie zepsuła.Wczoraj wrzuciłem do niej pranie, pociągnąłem za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło.Ale przecież z tego powodu się nie powieszę....Pogoda nie jest najgorsza, w zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy.Za pierwszym razem trzy dni, za drugim cztery.Co do kurtki którą chciałeś.Wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie kosztować drożej bo guziki są ciężkie.Dlatego poodrywałem wszystkie guziki i włożyłem je do kieszeni kurtki.Tata dostał pracę.Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób.Wysiewa trawę na cmentarzu.Twoja siostra Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła.Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem czy ciotką.Gorzej jest z twoim bratem, Jankiem.Zamknął samochód i zostawił kluczyki w środku.Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka.Jak się będziesz widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie, a jeśli nie, to jej nic nie mów.Pozdrawiam serdecznie.PS, Chciałem ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłem kopertę.

©2014®

czwartek, 3 kwietnia 2014

27 kwietnia dniem wolnym bo kanonizacja JP2

Goovno mnie obchodzi czarodziej Wojtyła i gusła wokół niego wyprawiane. Koleś jest definitywnie zimnym trupem w stanie rozkładu i zabobony w rodzaju nadawania mu magicznego statusu nijak nie wpływają na nieubłagane prawa termodynamiki i bezlitosną entropię przekształcającą go w kompost. W szczególności oznacza to, drogie katole, że magiczny status nie wpłynie w żaden sposób na pośmiertny magiczny potencjał króla Wojtyły i, poza przypadkami autosugestii, nie będzie z tego powodu żadnych cudów.

Debilny kult śniętych wywodzi się z wczesnego średniowiecza, kiedy to nominalnie ochrzczone plemiona Franków, Ostrogotów i Vizygotów pożeniły swoje wciąż żywe tradycje "pogańskie" z xiańskimi, bo nie chcieli się rozstawać z tradycją pomniejszych półbogów, którzy zostali wymyśleni na specyficzne okoliczności i intencje.

Watykański król Wojtyła będzie teraz półbogiem dla ciemnego ludu Wolski i miliony druniów będą się teraz upierać przy tym, że zawodzenia i zaklęcia wznoszone do śniętego I sekretarza KC Watykanu coś dla nich wskórały. Na przykład przyniosły pomór na świnie w zagrodzie sąsiada albo pryszcze na gębie zbyt ładnej sąsiadki.

Katole są jednak poważnie powaleni.

Cytat z internetu

©2014®